28.04.2010 15:41
64
Przyczyna katastrofy prezydenckiego samolotu - moja hipoteza
W poprzednim wpisie wskazałem na to, że różnica czasu pomiędzy momentem zerwania linii energetycznej koło smoleńskiego lotniska (8.39,35) i zatrzymania pracy czarnej skrzynki w prezydenckim samolocie (8.41,02) wynosi dokładnie 1 minutę i 27 sekund, natomiast odległość między zerwanym kablem a leżącymi na ziemi szczątkami samolotu to około 500 metrów. Spadający samolot pokonał ten odcinek w kilka sekund (5 do 7 sekund). Pozostało zatem jakieś 80 sekund, które w żaden sposób nie mieszczą się sekwencji zdarzeń, jeśli przyjąć, że to spadający samolot zerwał linię energetyczną. Trzeba zatem szukać innego, bardziej racjonalnego, wyjaśnienia tego czasowego fenomenu. Wszystko staje się jaśniejsze, jeśli uwzględnimy następujące znane już wcześniej fakty:
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki64 |Zgłoś nadużycie
-
dodatkowa uwaga
Jeden z blogerów w salonie, który nie był raczej zwolennikiem teorii zamachu, zauważył w pierwszych dniach po katastrofie, że jedna sprawa go zastanawia - dziwne ślady na miejscu katastrofy widoczne na filmie zrobionym zaraz po katastrofie. Były to dwie koleiny, które zdaniem blogera w żaden sposób nie odpowiadały częściom samolotu, które znajdowały się w pobliżu tych śladów (a ślady wyglądały na świeże). Może zostawił je pojazd z radiolatarnią? Poszukam tego komentarza i wkleję pod moim wpisem.
-
@Kisiel
To wszystko o czym piszesz musi być w zapisach czarnych skrzynek.
Na tak lub nie.
Na co właściwie oni czekają?
Na to, że po 20 czerwca lub 4 lipca nie będą już musieli się z niczego tłumaczyć, cały czas zwiększając szanse, że jednak będą?
-
@Autor
-
@niewielki
Jak opuszczone? Lądowały tam transportowce remontowane w pobliskich zakładach. Naprawdę tak ciężko sprawdzić informacje? Lepiej samemu siać dezinformacje a potem żalić się na sprzeczne informacje?
-
@karlin
No właśnie, tym bardziej, że już sporo dni temu mogliśmy usłyszeć od prokuratorów, że z zapisu z czarnych skrzynek jednoznacznie wynika, jaka była przyczyna katastrofy.
pozdr.
-
@Grzegorz Rossa.
Zaraz przeczytam. Dzięki.
pozdrawiam
-
@niewielki
Tak. Znam te zdjęcia. Dodam, że lotnisko to służy zakładom lotniczym usytuowanym opodal do sprawdzania samolotów.
pozdr.
-
@Żeton
Spokojnie, przecież "niewielki" pisze, że było opuszczone PODOBNO, czyli że uważa to za ściemę.
pozdr.
-
@Kisiel - odnośnie 1 minuty i 27 sekund - jeszcze jedna hipoteza.
Może nie wszyscy mają zegary wyregulowane ściśle wedle tego samego czasu "uniwersalnego"?
Proszę sprawdzić swój zegarek i zegarek żony. Czy są co do sekundy (minuty) zgodne?
-
@Kisiel
Niewielki skwitował to jako dezinformacje. Gdyby chciał mógł by w 5 minut zweryfikować stan rzeczywisty. Mnie się wydaje że ciągłe zadawanie pytań na forum kiedy można samemu znaleźć odpowiedzi mija się z celem. żeby ustalić prawdę trzeba wiedzieć o co pytać.
-
@Kisiel- hipoteza falszywych radiolatarni jest ciekawa
ale nie tlumaczy wszystkiego np. znalezienia sie TU154 ponizej poziomu plyty lotniska. zaloga musialaby to zauwazyc, a wysokc jest podstawowym parametrem, zwlaszcza przy ladowaniu we mgle.
-
ktos "majstrowal" w urzadzeniach samolotu w Polsce?
czy nie zmieniono lub specjalnie podmieniono mapy smolenska w samolocie? bo przeciez ten sam pilot zawozil Tuska do Katynia..bo jak tlumaczyc fakt, ze pilot nie zareagowalna glosny dzwiek zblizenia samolotu do ziemi? dziwi mnie jeszcze jedna kwestia, jak wiadomo brzozy to bardzo miekkie drzewa, jakim cudem taka brzozka mogla przeciac na pol skrzydlo samolotu? o tym bez przerwy mowi i pokazuje wsi24, dla mnie to wrecz niewiarygodne, sciete brzozy mialy bardzo male pnie...dziwne to
-
@follow
Proszę nie porównywać mojego zegarka, którego akurat nie posiadam :) do pomiaru czasu w czarnej skrzynce prezydenckiego samolotu i pomiaru czasu zdarzeń w smoleńskiej centrali energetycznej. Tam różnice nawet kilku sekund są niedopuszczalne. Nie wolno czynić takiego założenia. Samolot to nie furmanka, a zarządzanie siecią energetyczną to prowadzenie kiosku Ruchu.
pozdr.
-
@OldSurehand
Chyba że przyjmiesz, iż arówno pierwsza jak i druga radiolatarnia znajdowały się w kotlinie przed miescem wypadku. Kotlina kończy się akurat w miejscu pierwszych ściętych brzózek i ewentualnego posadowienia drugiej fałszywej radiolatarni.
Chyba się do tego Smoleńska przejedziemy na wizję lokalną i pokażemy to następnie w salonie.
pozdr.
-
@wawa
1. Jeśli pilot sądził, że właśnie zbliża się do pasa i za moment ląduje, to mógł uznać, że dźwięk ostrzegawczy jest jak najbardziej w porządku, bo samolot zgodnie z wolą pilota i wskaźnikami zbliża się do pasa. Dopiero kiedy pilot ujrzał, że żadnego pasa nie ma, a przed samolotem jest zbocze, zareagował, ale było już za późno.
2. Brzoza, o którą zaczepił skrzydłem i je stracił, była znacznie dalej i o wiele większych rozmiarów. To było grube drzewo. Samolot zdołał się poderwać z dwóch do kilkunastu metrów, nie zdołał jednak ominąć tej własnie grubej brzozy i kilku świerków. Ciął też później duże topole rosnące wzdłuż szosy i nie było już szans na uratowanie samolotu i pasażerów.
pozdr.
-
@Kisiel
Właśnie miałem napisać to samo co follow, któremu odpisałeś:
"Proszę nie porównywać mojego zegarka, którego akurat nie posiadam do pomiaru czasu w czarnej skrzynce prezydenckiego samolotu i pomiaru czasu zdarzeń w smoleńskiej centrali energetycznej. Tam różnice nawet kilku sekund są niedopuszczalne. Nie wolno czynić takiego założenia. Samolot to nie furmanka, a zarządzanie siecią energetyczną to prowadzenie kiosku Ruchu."
Mając wyobrażenie o rosyjskiej rzeczywistości uważasz, że "smoleńska centrala energetyczna" ustawia czas według zegara atomowego? :-) A niby po co? To po pierwsze. A po drugie to przy całej tej katastrofie wyszło na jaw jakieś totalne przecenianie rosyjskiej rzeczywistości w ogóle, a rosyjskiej techniki wojskowej w szczególności. Ta rzeczywistość to właśnie rozpadająca się buda przy radiolatarni i brak żarówek w lampach na lotnisku, a nie jakaś tajemnicza broń do anihilacji ludzi.
-
@follow korekta
"a zarządzanie siecią energetyczną to nie prowadzenie kiosku Ruchu"
-
@Kisiel
Tam różnice nawet kilku sekund są niedopuszczalne. Nie wolno czynić takiego założenia
Uważam że wręcz odwrotnie - jeśli wolno snuć hipotezy jak Pańska, to tym bardziej wolno snuć hipotezy tłumaczące zaistniałe fakty (czy raczej ich echa w mediach) w sposób najprostszy.
-
@rado
Żeby centrala energetyczna funkcjonowała sprawnie i bezpiecznie, koniecznie musi mieć prawidlowy czas zschynchornizowany ponadto ze swoimi służbami. W razie awarii i jej usuwania nie może być żadnych różnic czasu, bo chodzi o bezpieczeństwo ludzi.
-
@follow
Już napisałem kolejną uwagę na ten temat dla rado. Tak przy okazji: uważasz zamach za prawdopodobną hipotezę?
-
@Kisiel
"Żeby centrala energetyczna funkcjonowała sprawnie i bezpiecznie, koniecznie musi mieć prawidlowy czas zschynchornizowany ponadto ze swoimi służbami."
Nawet jeśli (można ew. przy okazji sprawdzić, jak to wygląda w Polsce z tym czasem w energetyce) to wcale to nie dowodzi, że w smoleńskiej dyspozytorni energetycznej i czarnych skrzynkach samolotu ustawiony był co do sekundy ten sam czas.
-
@rado
Sprawdziłem, mam sąsada energetyka. Komuna nie komuna, wschód czy zachód, musi się czas zgadzać. Chociaż powiada się: musi to Rusi, a w Polsce jak kto chce.
-
@Kisiel
Nie rozumiemy sie. pisalem o wysokosci. radiolatarnie nic do tego nie maja -okreslaja kierunek i odleglosc.
-
@wawa
Tusk z delegacją leciał dwoma casami.Nie wiadomo dlaczego,przecież TU-154 był po remoncie i w pełni sprawny(podobno).
-
@OldSurehand
No tak, ale na podstawie sygnałów z radiolatarni, kiedy widoczność jest kiepska, pilot orientuje się, jak daleko ma do pasa i na tej podstawie oraz na podstawie wysokościomierza (plus info od kontrolerów) podejmuje decyzję o schodzeniu. Tu podjął ją za wcześnie, bo sądził, że już dolatuje do pasa i w ten sposób znalazł się na przeszło kilometr od początku pasa, u końcowej krawędzi kotliny, która być może dawała jakieś złudne poczucie wysokości, nieco dwa metry nad ziemią (w tym momencie usiłował dodać mocy, ale to wystarczyło tylko na podniesienie się o kilka metrów i nastąpiły zderzenia z kolejnymi drzewami).
-
@tomeklud
Też początkowo tak myślałem, że Tusk leciał innym, wyczarterowanym samolotem, bo tak informowano bezpośrednio po katastrofie, jednak później np. Schetyna i Wałęsa mówili, że lecieli z Tuskiem tym samym co prezydent Kaczyński samolotem.
pozdr.
-
@tomeklud
Tym niemniej nalezy niewątpliwie ustalić, czym rzeczywiście leciał Tusk, skoro są takie rozbieżności.
-
@OldSurehand o wysokości pisał sporo Stary Wiarus
GPSy podają wysokość względem poziomu morza co dla pilota może oznaczać właśnie w przypadku takiego ukształtowania lotniska jak w Smoleńsku różnicę między szczęśliwym lądowaniem a katastrofą.
-
@OldSurehand system ostrzegania przed rzeźbą terenu związany jest z tym
systemem dla którego map (dla Smoleńska) nie było.
-
@Krzysztof Mądel
Nie przebijesz się przez amok. W biały dzień na dość uczęszczanym terenie zrywano kable energetyczne, rozwijano mobilne radiolatarnie etc. Z prawie pewnością, że w godzinę po katastrofie fotki z tych czynności znajdą się w necie...
Ani zegar czarnej skrzynki, ani zegary w centrali energetycznej nie są synchronizowane atomowo. Centrala energetyczna nie ma czarnych skrzynek - godzinę awarii zapisał ktoś ręcznie, spojrzawszy uprzednio na zegarek - niekoniecznie ten na ścianie.
Dlatego do momentu ustalenia takich detali nikt nie poda oficjalnie, że samolot rozbił się w konkretnej minucie i sekundzie.
Chora ciekawość jeszcze długo pozostanie niezaspokojona...
-
@Krzysztof Mądel
"instrumentów nie da się w jakiś specyficzny sposób "kalibrować". Lotniska same mówią automatycznie jakie mają urządzenia, to samo mówią karty lotniskowe, więc wystarczy się dostroić w chwili szukania pomocy z tych urządzeń."
Ksiądz lotnikiem jest, bo ja czytałem, że urządzenia służące samolotowi Putina do lądowania w Smoleńsku, aby mogły zostać wykorzystane przez polski samolot, winny być wcześniej zestrojone z polskim samolotem? Natomiast co do lotniska w Smoleńsku, to bez wątpienia polscy piloci nie lecieli na ślepo, mieli tę trasę wcześniej oblataną.
pozdr.
-
@Miki
"Ani zegar czarnej skrzynki, ani zegary w centrali energetycznej nie są synchronizowane atomowo. Centrala energetyczna nie ma czarnych skrzynek - godzinę awarii zapisał ktoś ręcznie, spojrzawszy uprzednio na zegarek - niekoniecznie ten na ścianie."
1. Nie muszą być ustawiane według drgań atomowych, wystarczy jeśli zgadzają się co do minuty.
2. Ty sobie przedstawiasz centalę energetyczną dla takiego miasta jak Smoleńsk i jego okolic jako jakąś budkę. Widziałeś kiedy choćby zdjęcie wnętrza takiego centrum kontroli i zarządzania przesyłem energii? Masz pojęcie, o czym piszesz?
-
@follow
Elektrownie wytwarzają prąd zmienny o częstotliwości f=50Hz, czyli o okresie T=.02s. Elektrownie muszą być ze sobą zsynchronizowane w fazie. Jeżeli jedna z elektrowni jest względem sieci niezsynchronizowana, a przesunięcie fazy wynosi pół okresu, czyli t=.01s, to wtedy ta elektrownia pracuje nie jako elektrownia, tylko jako silnik elektryczny. Energii nie dostarcza, tylko ją odbiera. Elektrownie od sieci się odłącza i do sieci przyłącza. Do sieci przyłączyć można tylko elektrownię zsynchronizowaną z siecią.Może nie wszyscy mają zegary wyregulowane ściśle wedle tego samego czasu "uniwersalnego"?
Proszę sprawdzić swój zegarek i zegarek żony. Czy są co do sekundy (minuty) zgodne?
-
@Kisiel
Obejrzyj se "urządzenia lotniskowe" - centrala energetyczna nie jest tam na bank w wiele lepszym stanie. W moim mieście też jest coś takiego - i nie ma tam na bank żadnego automatycznego rejestratora awarii. Jak wywala bezpieczniki, to najpierw je wymieniają, a potem zapisują zdarzenie w kajecie.
Bywałem tam nie raz - osobiście :)
-
@Kisiel
Witam. Mam ostatnio malo czasu wiec nie wiem czy zostal "ruszony" temat wlaczenia alarmu na lotnisku dopiero po 16 minutach od katastrofy.
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!! ironiczny anglosas
ps.Bylem dzis na Wawelu.
-
@Miki
Chcesz bronić Ruskich, a tymczasem ich obrażasz. Postępujesz jak typowy troll i ostrzegam, że zbanuję cię podobnie jak saligię, o ile się nie zreflektujesz. A wyjaśnień co do meritum udzielił m.in. tobie Grzegorz Rossa.
-
@ironiczny anglosas
Dobra uwaga z tym momentem uruchomienia alarmu na lotnisku. Te piętnaście minut daje do myślenia. Minister Szojgu, kiedy go dziennikarze pytali, po jakim czasie od momentu upadku samolotu przyjechały służby ratownicze odpowiedział, że niemal natychmiast, ale kiedy jeszcze raz zapytano, po ilu minutach, powiedział, że trzeba by sprawdzić, jaka jest odległość od bazy do miejsca katastrofy.
pozdr.
-
@august3
Po prostu nasza dociekliwość ich drażni. Myśleli, że pójdzie im jak z płatka, a tu córka ś.p. Zbigniewa Wassermanna i inni członkowie ofiar wynajmują prawników i zaczynają własne śledztwa.
pozdr.
-
@Grzegorz Rossa.
Acha? A jak to się robiło w czasach przed zegarami atomowymi? Na pewno robi się to w oparciu o synchronizację zegarów czasu rzeczywistego?
I czy w jakiś sposób wpływa to na ustawienie zegara którym posługiwał się człowiek bądź komputer który zarejestrował moment zerwania linii?
Poza wszystkim innym to że fazy są zsynchronizowane co do .01s w żadne sposób (dla mnie) nie implikuje że w jednej elektrowni zegar nie pokazuje 17:16 (i 0.31 s) a w innej 17:19 (i 0.31 s).
I co z kwestią ustawień zegara w czarnej skrzynce? Może to on się późnił o te 80 sekund?
Nie chcę dalej ciągnąc tych dywagacji. Zauważam tylko jeszcze jedną (choć na razie niczym nie podpartą) możliwość, która wydaje mi się w sposób najprostszy tłumaczyłaby rozbieżność która jest punktem wyjścia tekstu notki.
-
@follow
Na pewno wszystkie zegary chodzą źle. Bo to nie są ani włamywacze, ani komandosi. A tylko oni synchronizują zegarki. Ale tylko przed akcją. A poza nimi nikt inny zegarków nie synchronizuje. Tak przynajmniej pokazują na filmach.I co z kwestią ustawień zegara w czarnej skrzynce? Może to on się późnił o te 80 sekund?
-
@Kisiel
Ciekawa koncepcja i bardzo łatwa do zrealizowania, prostsza w wykonaniu od żmudnego manewrowania Iłem.
Ale zwróćmy uwagę na:
1) podano, że 30 sekund przed uruchomiony został alarm ze słyszalnym komunikatem "PULL UP"
2) są dwa tryby pracy EGPWS, które generują taki komunikat: "Excessive descent rate" oraz "Excessive terrain closure rate"
3) oba tryby oznaczają rate a więc tempo, co oznacza, że alarm dotyczy sytuacji gdy jest za szybkie opadanie z danej wysokości
4) oznacza to że przy prawidłowych podchodzeniu nie powinno się to włączyć bo przyjmując schodzenie 3% z prędkością 77m/s, daje to tempo 2.5m/s, a najniższe tempo powodujące alarm PULL UP to 12.5m/s
Wniosek jest jeden: to były gwałtowne utraty wysokości, być może niekontrolowane. Pytanie, czym spowodowane?
-
@Kisiel
ad punkt 1, samolot nie tyle zszedł z linii lądowania co był o kilkadziesiąt metrów za nisko. Dzisiaj wyczytałem nową ciekawą hipotezę jak do tego mogło dojść:
Nowa hipoteza na temat przyczyn katastrofy
-
@august3
GP porównała rozrzut szczątków 101 z innymi Tupolewami. I wyszło im, że jak tutka spadłą z 200 metrów to miała tylko 400. A tu jest 800.
Az sobie dziś GP kupiłem ale zdjęcia tylko z Turka (znalazłem je 11.04) i jednej tutki w Emiratach (Szardża?). Akurat ta tutka ciekawa ale w WP nie ma.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Samolot-nie-mogl-rozpasc-sie-na-kawalki,wid,12211780,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a127
-
@LogicOnly
Tu nałożyła się prawidłowa utrata wysokości podczas podchodzenia do lądowania i wznoszenie terenu. Po zsumowaniu wyszło takie tempo opadania, że alarm się włączył.
Problemem jest to, dlaczego samolot znalazł się tak nisko, poniżej płyty lotniska.
Mogło to wg mnie być spowodowane tym, że piloci nie widzieli ziemi i schodzili na wskazania wysokościomierzy. A wysokościomierze pokazywały odległość od dna wąwozu.
Kiedy teren gwałtownie zaczął się podnosić zabrakło czasu na zwiększenie szybkości i wysokości lotu
-
@Kisiel
To twój blog - chcesz, to banuj. W nosie mam obronę kogokolwiek czy czegokolwiek poza zdrowym rozsądkiem. A ten mówi, że jak dwóch obserwatorów tego samego zdarzenia podaje różne godziny, to albo jeden spojrzał na zegarek tuż przed zdarzeniem, a drugi tuż po, albo spojrzeli jednocześnie, ale ich zegarki wskazywały każdy inną godzinę.
Maszyny czasu Rosjanie nie wynaleźli. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby każda z czarnych skrzynek pokazywała inny czas - to są niezależne od siebie i autonomiczne urządzenia - każda jest w zasadzie komputerem, i jak w każdym komputerze datę i godzinę podtrzymuje osobne zasilanie.
Rossa może i się zna na synchronizacji faz, a ja się znam na rozwijaniu ruchomych NDB - i tego się nie da zrobić w minutę, ani niepostrzeżenie.
W biały dzień na praktycznie otwartej i uczęszczanej przestrzeni - wykluczone. Gdyby tak było, dziś zamiast podniecać się rozstrzeliwaniem rzekomych ofiar katastrofy, pytalibyście co tam robiły te wojskowe samochody i anteny.
-
@jacek 3
teren wznoszący nie ma znaczenia, bo jak napisałem są dwa tryby, jeden to terrain closure, czyli radarowo oceniane tempo zbliżania się ziemi. I to jest to tempo , które analizowałem na wykresach.
Natomiast muszę się poprawić o tyle, że drugi tryb barometryczny jak wynika to z wykresu może się uruchamiać już przy ok. 7m/s. Ale przyjmując prawidłowe schodzenie 3m/s to jest to i tak duża różnica.
Będąc na wysokości kilku, kilkunastu metrów nie da się tego nie wiedzieć bo radarowo cały czas pokazuje i tu się pomylić nie można i z takiej wysokości opadać 7m/s to już abstrakcja.
-
@august3 reprezentuje pan producenta systemu i zastępuję go ramach
uczestnictwa w międzynarodowej komisji, której nie było?
'Bez map też ostrzega i samodzielnie mierzy wysokosć.'
to po co mapy topograficzne - jak pan sądzi- w celach ozdobnych dla PRu? W urządzeniach technicznych efektów wizażowych bez uzasadnienia technicznego się nie stosuje :)
-
Kisiel
Hipoteza fałszywych radiolatarni jest logiczna i przekonywująca, ale...
Podważa ją stan zniszczeń samolotu i ciał, czego dowodzą także opinie pilotów wojskowych z dzisiejszej GP.
Chyba że było tak, jak pisze august3. To mogłoby wyjaśnić wiele:
"Wniosek jest jeden: to były gwałtowne utraty wysokości, być może niekontrolowane. Pytanie, czym spowodowane?"
__________________________________________
Czy odpowiedzią nie jest kadłub w setkach tysięcy kawalkow?
Według mnie, jesli nastąpila detonacja na pokładzie, to nie rozerwała ona kadłuba, a jedynie oslabiła jego konstrukcję, co przy zderzeniu samolotu z ziemią, uwidoczniło się w takim a nie innym rozsypaniu się kadluba w tysiace kawałków.
Jest to jedna z hipotez.
Byłoby to zgodne z przeciekiem z razwiedkowej gazety DGP, ktory mowił o nieludzkim krzyku na kilkadziesiąt(!) sekund przed katastrofą".
-
@august3 a mnie zapala się śwatło żółte pt 'uwaga'
zawsze wtedy, gdy ktoś pisze 'polskie' w odniesieniu do rządu nie wybieranego przez obywateli polskich w wyborach bezpośrednich i rządu, który nie reprezentuje bynajmniej interesów tych obywateli bo nie dba o ich bezpieczeństwo i nie realizuje konstytucyjnych obowiązków. Podobne światełko ostrzegawcze zapala się 'u mnie' gdy ktoś pisze tak samo o Niemczech - podczas gdy w tej katastrofie akurat rząd niemiecki ani obywatele czy producenci nie mieli udziału co zaś się tyczy USA które obdarzył pan słowem 'błogosławieństwo' to reprezentant strony - która mogłaby być zainteresowana dlaczego i czy w ogóle ich system zawiódł jak dotąd nie miał szans zaprezentować swojej opinii w międzynarodowej komisji śledczej, która się nie odbyła. Rząd rosyjski. który zajął większość materiałów dowodowych za to niewątpliwie jest stroną w tym śledztwie tyle, że tą najmniej upoważnioną do zajmowania tych materiałów dowodowych.
Co do rządu niemieckiego to jedynym motywem na jakim można by bazować powiązania jest fakt iż 'polskojęzyczna' Gazeta Wyborcza lansuje właśnie propagandę rządu rosyjskiego a akurat ta sama GieWu organizowała za pieniądze Siemensa kursy swoich 'dziennikarzy śledczych' czy też lobbyingi Sejmowe dla pewnych niemieckich firm.
Doszukiwanie się w tym związku ze śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej to już jednak gruba przesada.
Są całkiem racjonalne zarzuty - jak dotąd nie podejmowane przez rząd polski - jak choćby oczywisty fakt, że lotnisko w Smoleńsku nie było zamknięte a w tej sytuacji na kontroli lotów na tym lotnisku spoczywa olbrzymia odpowiedzialność za wypadki - które miały miejsce na tym lotnisku z racji na choćby warunki meteorologiczne.
Takie są procedury cywilne - a o wojskowych porozumieniach między Rosją a Polską raczej nie słyszałam.
-
@august3 a czego chce mnie Pan uczyć?
błogosławieństw?
czy dyskusji z dziennikarzami?
a może stawiania właściwych pytań?
Dlaczego przekręca Pan hipotezę autora?
Pańska o ataku bombowym akurat jest możliwa do weryfikacji i łatwo się spodziewać, że nietrudno ją obalić nawet przy pomocy skrzynki polskiej produkcji.
-
@Krzysztof Mądel oho już nie 'samowolne lądowanie'
a samowolne wybranie 'ścieżki schodzenia'.
Jak widzę panom robi się coraz zabawniej są przecieki z nieprzeciekalnych służb, jeśli już Rosja to koniecznie trzeba do tego dodać Niemcy i USA - w końcu to Niemcy i USA odpowiadają za rosyjską kontrolę lotów - decyzje wojskowe oraz fakt przejmowania śledztw.
Znawcy zaś wiedzą skąd jest inicjatywa :) Ona jest polska pomimo że ofiary są polskie a rząd nie reprezentuje interesów obywateli polskich :))))))
-
@Krzysztof Mądel
"...który bardzo chwalił naszych, że szli jak po sznurku, bardzo płasko, ale przez jedno drzewo stracili życie." (wpis z 2010-04-29 00:32)
przez jedno drzewo stracili życie? i pan w to wierzy?
nie dziwię się, że chwalili 'naszych'. od początku mam wewnętrzne przekonanie, że byli tak dobrzy, że nie wpisali się w przygotowany scenariusz. o mały włos, a straty w katastrofie były by dużo, dużo mniejsze...
zapewne stąd ten chaos, bo historia która z początku mogła być oczywista, stała się nagle dziwnie wątpliwa.
intrygują mnie te '40m od osi pasa'. w osi pasa nie ma takiego zadrzewienia. może niektórzy by przeżyli?
nie wiemy dlaczego samolot zszedł tak nisko i tak szybko... a przed tym momentem mogło zdarzyć sie 'wszystko'.
czy ktoś może mi udzielić jednoznacznej odpowiedzi dlaczego paliwo nie wybuchło? (w jakiejś internetowej notce wyczytałam, że ciała były popalone(?))...
-
@karlin problem ze skrzynkami to problem hipotez niektórych
panów o krótkim stażu na portalu zaczynających tekst od 'podano'.
Wiem tylko o jednej skrzynce produkcji polskiej, którą rozkodować mogą Polacy - ta skrzynka zapisywała parametry lotu, ale szczerze mówiąc nie wiem czy i ona tak naprawdę trafiła do Polski.
Pozostałe skrzynki są produkcji rosyjskiej a więc do rozkodowania ich potrzebny jest tzw. klucz producenta. Sam 'rozkodowany zapis' może być dosyć dowolnie zmanipulowany w sytuacji gdy strona polska nie ma ani samych skrzynek ani klucza. Fakt iż strona rosyjska jest tak poważnie obciążona choćby samymi niedopatrzeniami proceduralnymi raczej nie można traktować takiego 'rozkodowania' jako materiału dowodowego.
Moim zdaniem gra na zwłokę w kwestii skrzynek to właśnie próba rozegrania ich w manipulacji. Dla producenta czy osoby posiadającej 'klucz' do zapisu rozkodowanie skrzynek to kwestia może godziny- zwłaszcza jeśli zapis jest krótki a nie dotyczy parametrów całego lotu jak w przypadku skrzynek ATMowych. Tyle, że w kwestii formalnej - skrzynki i klucz powinny być dostępne dla strony polskiej natychmiast po ich wydobyciu z wraku. Tzn gdyby zachowano standardy jakich możnaby oczekiwać w takich przypadkach w relacjach międzynarodowych.
Nie wiem też w jaki sposób hipoteza radiolatarni koliduje ze stanem zniszczeń i stanem ciał- skoro stan zniszczeń i stan ciał mamy również po przekazaniu ich od strony rosyjskiej.
Sęk w tym, że fakt, iż lotnisko było otwarte to fakt a nie hipoteza :). Odpowiedzialność za tę decyzję pociągającą za sobą start pilota z lotniska w Polsce ponosi kontrola lotów w Smoleńsku.
Odpowiedzialność za ewentualne wyznaczenie lotniska zastępczego ponosi szef transportu lotniczego w Rosji a procedura w przypadku takiego lotu oraz zawiadomienie o ważności lotu spoczywało na MSZecie.
W tej kwestii również nie trzeba budować hipotez. Za bezpieczeństwo antyterrorystyczne delegacji nie tylko Prezydenta ale i dowódców wojskowych odpowiadał MON, któremu podlega BOR oraz Tusk jako koordynator służb. Zwłaszcza w przypadku takiego lotu znów - ustalenia i gwarancje przekazane przez MON prezydentowi powinny być udzielone wcześniej.
-
@zeppo
"jesli nastąpila detonacja na pokładzie, to nie rozerwała ona kadłuba, a jedynie oslabiła jego konstrukcję, co przy zderzeniu samolotu z ziemią, uwidoczniło się w takim a nie innym rozsypaniu się kadluba w tysiace kawałków"
Przecież Krzysztof Mądel tłumaczy, że
"leśne, bagniste podłoże stawiające duży opór dokonało reszty"
a Ty swoje.
Wiesz, jaki opór stawia bagnista ziemia? Na takiej ziemi nawet się nie poślizgniesz, a tam jeszcze zeszłoroczna wysoka trawa była. Weź upadnij na trawę. No strach się bać po prostu. Noga w tysiącach kawałków.
pozdr.
-
@Krzysztof Mądel
Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale wykluczenie przyczyny innej niż błąd pilota nie może polegać na stwierdzeniu "lot w ciemno" więc walnęli w drzewo - proste!
i tu właśnie jest problem bo do momentu 2-2.5 km od lotniska schodzili dobrze, można już mówić o pośrednim potwierdzeniu, że nie było też żadnych gwałtownych ruchów maszyną do tego momentu. Bo w tym punkcie właśnie zaczyna się alarm! Wiec jeśli prawidłowo minęli 1 NDB i czekali na drugi, to nagły zwrot do ziemi pomiędzy jest nie uzasadniony.
Jeszcze raz przeliczyłem:
1) są dwa NDB 6.1 i 1.1, wysokość nad nimi z guide line (która 100% zna pilot bo to taka książeczka i bez tego się nie lata) 300m i 70m oraz opadanie 2.61% czyli tempo -2m/s
2) miejsce włączenia alarmu to 30 sekund przed upadkiem a więc przyjmijmy, że 2300 metrów wcześniej (prędkość 77m/s i 30s), a więc do tego momentu schodząc prawidłowo będą na wysokości +- 150m.
3) Bardziej rygorystyczny tryb EGPWS to barometryczny SINK RATE, i dla tej wysokości 150m, włączy się dopiero przy tempie opadania około 11.5m/s
(wcześniej podałem 7m/s bo treshold zależy od wysokości samolotu - im niżej tym alarm reaguje na mniejsze tempo opadania - a więc 7m/s to alarm gdy samolot leci już prawie po ziemi). A więc podsumujmy punkt 3): alarm PULL UP na wysokości 150m, to 11.5m/s
4) więc teraz pytanie: lecą pomiedzy latarniami i wiedzą , że za kilometr (15sekund) strzałka się obróci ale mimo to mimo wskazań wysokościomierza radiowego pikują w dół? Krzysiek, no weź no?!
5) a teraz a propos zakłócania: jeśli by mieli zostać tak gwałtownie oszukani przez ześwirowanie strzałek NDB, że wymagałoby to pikowania w dół na tak niskiej wysokości, no to chyba raczej pociągnęliby w górę, niż do ziemi!? No chyba, że była stewardesa na kolanach u kapitana i to jest ta część intymna?
Ludzie co wy z tym Iłem, każdy podaje inny numer. Ja w takim razie pytam: gdzie był wtedy Iła-544?
-
@LogicOnly
Ostatni fragment Twojego komentarza jest ucięty. Możesz wkleić to, czego brakuje, bo bardzo inetresujące rzeczy piszesz?
pozdr.
-
@LogicOnly
Na moim blogu od dnia katastrofy dzieją się dziwne rzeczy. Komentarze w całości lub w części znikają i ponownie pojawiają się mimo, że nic nie klikam. Dzieje się to na moich oczach, tak jakby ktoś się bawił, co mam widzieć, a czego nie. O blokowaniu strony i zawieszaniu się kompa nawet nie wspomnę. Dzieje się tak tylko na moim salonowym blogu.
LogicOnly, Twój wpis na moich oczach "sam się uzupełnił" po kilku minutach. Strony nie odświeżałem.
-
@Kisiel
O, znów ostatni fraghment Twojego komentarza zniknął. Na szczęście wcześniej zdążyłem skopiować.
-
@august3
Nie tylko piloci z Jaka. Polscy piloci mówią między sobą, co zaszło. Tego się nie zamiecie. Zginęli koledzy i dowódcy wojskowych. Oni nie pozwolą tej sprawy wyciszyć, zakłamać. Ci, którym zależy na ukryciu prawdy, zdziwią się niebawem.
-
Ciekawa hipoteza
Ciekawa hipoteza, ale ma pewne słabości.
1. Nie wiadomo, czy rzeczywiście był na wizytę Putina sprowadzony dodatkowy sprzęt. Nawet jeśli był, to samolot Tuska z tego nie korzystał. Tak przynajmniej mówi pilot. Oczywiście, pilot też może być w spisku.
2. Samolot prezydencki znajdował się rzeczywiście na lewo od osi pasa, ale wydaje się, że miał kurs zbieżny do tej osi i wylądowałby bez problemów, gdyby do pasa doleciał. Nie na więc powodów sądzić, że pilot był w jakiś sposób zmylony co do kierunku.
3. Nie ma żadnych danych, że ta właśnie linia energetyczna obsługiwała lotnisko.
4. Jeśli jednak rzeczywiście oświetlenie lotniska zostało wyłączone przez przecięcie linii energetycznej, to dlaczego miałoby to spowodować konieczność wymiany żarówek?
-
@LogicOnly
miejsce włączenia alarmu to 30 sekund przed upadkiem
Ciekawa podejście z tym rozpatrywaniem alarmu PULL UP. Ale obawiam się że słabym punktem jest opieranie się na doniesieniach medialnych.
Gdy czytam informacje w "źródłach" prasowych o tym ostrzeżeniu nigdzie nie znajduje twardych danych. Generalnie prasa przywołuje coś na kształt specyfikacji systemu GPWS: To urządzenie traktuje takie podejście do lądowania jak zderzenie z ziemią. Działa ono na 30 sekund przed kontaktem z ziemią i wówczas ostrzega pilota i wydaje się z tego wyciągać wnioski, że jeśli uderzenie nastąpiło o 8:41:02 to alarm PULL UP musiał się był rozpocząć o 8:40:32...
Dopóki nie będzie dostępna transkrypcja zapisu z czarnej skrzynki podchodziłbym do tych rewelacji bardzo ostrożnie. Ile już niesprawdzonych wiadomości propagowanych przez media rozpalało spekulacje (132 ofiary, 4 podejścia do lądowania, krzyki w kabinie, ...) żeby okazać się po jakimś czasie - delikatnie mówiąc - nieprecyzyjnymi...
-
@Krzysztof Mądel
Pan tu wypisuje mądrości z raportu, a ja mam pytanie: zna Pan kogoś z lotniska w Mirosławcu? Bo ja znam i słyszałem opinie, których nie ma w raporcie.
Piszę w lubczasopismach
-
24.05.2012 21:46
-
24.05.2012 21:46
-
24.05.2012 21:46
-
21.05.2012 10:32
Ostatnie notki
-
Gdzie sens, gdzie logika?
Solidarna Polska zamierza zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy budowie autostrad. Według...
21.05.2012 10:10 7 -
Wystarczy, że spojrzy
"Ten rząd ma wiecznie próbę sprawdzania się w akcji, ale premier z powodzią też sobie poradzi. Nie krzyczy,...
20.05.2012 08:25 16 -
Rozmówki polsko-niemieckie, dzisiaj będziecie dłużej robili
19.05.2012 14:09 10
Moje ostatnie komentarze
-
"kiedy wynosili ciała ofiar, dzwoniły, cały czas dzwoniły komórki, które te osoby miały...
25.05.2012 10:30
-
„bajka nie teoria” ...
25.05.2012 10:24
-
Faraon może, który myśli, że jest Mojżeszem. pozdrawiam
24.05.2012 17:38
-
Kwękacie jak jakieś gejowskie dupki, zamiast się przygotować. Niech sobie funkcjonariusze...
24.05.2012 09:12
-
Nie raz tak się zarzekali, a później gubili walonki. W latach dziewięćdziesiątych...
24.05.2012 09:08
Najpopularniejsze notki
-
To bardzo dobrze, że umyli wrak
komentarze: 51
-
Czy da się zrozumieć zwolennika PO?
komentarze: 39
-
Czy Adam Michnik jest rosyjskim agentem?
komentarze: 39
-
Sami swoi, czyli Schetyna kwestionuje wyrok sądu
komentarze: 38
-
Nie wróżę sukcesów Ziobrze
komentarze: 33
Aktywne dyskusje
-
Wystarczy, że spojrzy
komentarze: 16ostatnio: KISIEL
-
Joschka Fischer - symptomatyczny unik
komentarze: 11ostatnio: SOWINIEC
-
Gdzie sens, gdzie logika?
komentarze: 7ostatnio: SOWINIEC
-
Rozmówki polsko-niemieckie, dzisiaj będziecie dłużej robili
komentarze: 10ostatnio: SOWINIEC
-
List do posłów
komentarze: 16ostatnio: SOWINIEC
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Deżawi 158 1323
- dim 110 2918
- DoktorNo 161 2177
- e2rdo 40 388
- edek972 10 478
- eif 50 65
- Ekonomia Polityczna 47 696
- El Ohido Siluro 42 1378
- Erneste 38 195
- Expansywny 61 271
- Firmus Piett 263 1208
- Foxx 420 4598
- Free Your Mind 1435 61455
- Futrzak 262 9528
- Gabriel Michalik 18 93
- Gadowski 299 2050
- galiusz 38 361
- Gasipies 605 9934
- giz 3miasto 387 22025
- Grudeq 619 5191
- Harcownik 143 3386
- Hrabina Idalia 123 1499
- Ignacy 380 225
- Jan Ćwięcek 63 380
- Janosik 241 2324
- Jarosław jot-Drużycki 208 214
- jerraz21 95 2357
- Johnny Pollack 111 205
- jurekw 150 1577
- KaNo 137 4413
- kataryna 334 4816
- Koteusz 1494 31287
- krzykacz36 93 73
- krzysztofw 23 52
- Ksymenes 302 6261
- LogicOnly 3 548
- MacGregor 1137 2437
- Marek Mądrzak 175 991
- Mariasz 69 1368
- Mariovan 89 1019
- Marysieńka 11 35
- maxoo 13 1734
- meaculpa 191 1067
- menda 234 634
- MMariola 210 3899
- Mohort 184 1000
- Na zapleczu 212 849
- niewolnik 281 557
- not 32 426
- Nygus 117 2284
- OldSurehand 54 1548
- oranje 518 4106
- osskaa 165 649
- Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej 31 237
- pafere 168 17
- Palestrina2005 235 1143
- Pani Łyżeczka 307 6114
- Piotr Jakucki 49 150
- Piotr Stróż 158 2554
- PLK 122 777
- Pluszaczek 240 412
- pomidorowa 276 406
- prowincjałka 74 4880
- pstrąg z pliszki 2 6 131
- publicysta 173 5854
- Publikacje Gazety Polskiej 572 56
- R.Zaleski 281 1537
- rewident 289 2367
- rexturbo 24 4780
- Rolex 699 17811
- romank 65 2323
- rotmeister 99 573
- samotny 47 1454
- seawolf 845 10106
- Siostra111 17 88
- Sola ad Solum 92 120
- Sosenka 459 8371
- Stary Wiarus 470 3154
- StefanDetko 60 101
- Synteza 142 985
- szuan 34 2829
- T-800 206 1789
- t-rex 217 3701
- tad9 286 1879
- Tommy Lee 37 1415
- trener 44 209
- tutejszy 172 1015
- Tygodnik Solidarność 400 207
- wierszyki 16 39
- WNPnews 36 12
- Yalie 9 220
- yassa 74 1539
- z lornetką wśród...blogerów 177 5452
- zak0304 10 691
- ZaPiS Śląski 341 1370
- zapiwniczeni 143 152
- zestawienia 39 80
- Zuzanna Lenska 104 526
- Zygmunt Białas 652 12477
- zły-wilk 51 140

Zwolennikom Platformy i Komorowskiego




