Blog
Imiona rzeczy.blog Kisiela
Kisiel
Kisiel antykomunista
137 obserwujących 1027 notek 890568 odsłon
Kisiel, 12 października 2009 r.

Co powiedział Donald Tusk na zjeździe Kaszubów?

Zamieściłem dziś u siebie i u europosła PiSu znalezione kiedyś w necie słowa przypisywane Donaldowi Tuskowi. Zareagował na to Lestat, poczułem się więc w obowiązku zabrać na ten temat głos.

Umieszczam poniżej swoje dłuższe wyjaśnienie na ten temat, które jako komentarze opublikowałem wcześniej u Lestata.

----------------------------------------------------------------------------------------

Jedną z osób cytujących dziś w salonie słowa Andrzeja Marszałkowskiego byłem ja. Wywołany poniekąd do tablicy chciałbym w związku z tym uzupełnić swą wypwowiedź. Nie znam pana Marszałkowskiego, nigdy o nim wcześniej, tzn. do dziś, nie słyszałem. Jego relację zaczerpnąłem z netu - stąd: http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,14969085,42098169,1836668,0,forum.html
W związku z tym, że prawdziwość tej relacji jest kwestionowana, wyszukałem w necie adres mailowy pana Marszałkowskiego (mam nadzieję, że aktualny) z prośbą, by odniósł się do wpisu Lestata i swoich własnych słów sprzed trzech lat. Zobaczymy, czy będzie reakcja.

Co do samej wypowiedzi Donalda Tuska na zjeździe Kaszubów, to rzeczywiście w tekście referatu zamieszczonego na stronie www. naszekaszuby.pl przywołane przez pana Marszałkowskiego słowa się nie pojawiają, ale znalazłem kilka sformułowań, które każą się zastanowić, czy nie ma czegoś na rzeczy w oskarżeniach Andrzeja Marszałkowskiego.

Oto fragmenty przemówienia Tuska, które mnie zastanowiły:

1. "powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że nie będzie samorządnego regionu pomorskiego - i żadnego innego - bez zasadniczych zmian ustrojowo-gospodarczych w skali całego kraju. Ich zdynamizowanie i ukierunkowanie to jeden z głównych postulatów regionalistów."

Zwracam uwagę na słowa Donalda Tuska o potrzebie zmiany ustroju. W domyśle takiej zmiany, która zmieni Polskę z państwa - że posłużę się nomenklaturą Tuska - "centralistycznego" w państwo składające się z samodzielnych regionów.

A oto, na czym według Tuska miałaby ta samodzielność polegać:

2. "Tak długo bowiem, jak trwać będzie w Polsce centralistyczny model władzy, jak długo większość decyzji zapadać będzie w Warszawie - marzenie o państwie regionalnympozostanie utopią."

Tusk wyraźnie mówi o PAŃSTWIE REGIONALNYM, czyli o tworze, który dysponuje swoimi władzami, prawem, pieniądzem, słuzbami it.d. Nie używa cudzysłowu, który wskazywałby, że nie można tego wyrażenia traktować dosłownie.

W dalszej części swego przemówienia Tusk wymienia w kilku punktach zadania i formy, które powinny jego zdaniem doprowadzić do przemiany ustrojowej państwa i usamodzielnienia się Kaszub. W punktach tych podkreśla wagę taktyki, np. przekonuje, by nie podkreślać kaszubskości regionu, gdyż to może wywołać niepokój i opór.

"Przesadne podkreślanie kaszubskości ruchu regionalnego nie będzie sprzyjało powodzenia tej kampanii.

3. Podjęcie ściślejszej współpracy z innymi związkami regionalnymi i pomaganie nowopowstającym (np. Liga Warmińsko-Mazurska). Ogólnopolski charakter naszych przedsięwzięć, obok innych walorów, oddali zarzut etnicznej irredenty. Doświadczenia wielu z nas dowodzą, że w polskim społeczeństwie wciąż silne są nacjonalistyczne resentynenty i ksenofobie, a regionalizm często obarczany jest publicznie najprzeróżniejszymi grzechami, wśród których antypolskość i filogermanizm pojawiają się najczęściej."

Wskazuje też na znaczenie lobbingu(ach jak to dziś aktualne :)):

"4. Usprawnienie i zwiększenie skutecznosci lobbingu w Sejmie i Senacie, a w szczególności pozyskiwanie idei regionalnej poszczególnych posłów z tych klubów, które pozostają obojętne na sprawy regionalizacji"

Nie będę się rozpisywał, każdy może sam przestudiować rzeczone przemówienie Tuska, poza tym może pojawią się uczestnicy tamtego zjazdu i zechcą zabrać głos w tej sprawie, wtedy dowiemy się, jak było.

Od siebie dodam tylko na koniec, że moim zdaniem Tusk wyraźnie wzywa do budowania takiego modelu samorządu, który przekształciłby panstwo polskie w zbiór samodzielnych podmiotów politycznych i de facto zagroziłby w stanie dzisiejszym, tj. po wejściu do Unii, istnieniu naszego państwa.

http://lestat.salon24.pl/

http://www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169

http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?forumhash=MSwxNSwxMSwxNDk2OTA4NSw0MjA5ODE2OSwxODM2NjY4LDAsZm9ydW0wMDEuanM=

Andrzej Marszałkowski
Przewodniczący Rady Naczelnej SN OPN
tel. 609 932 036
ul. Bielińskiego 1
83-300 Kartuzy
e-mail:
sn-rn@wp.pl


TUSK CHCIAŁ ODERWAĆ KASZUBY OD POLSKI

Źródło: „Nasza Polska” nr 40 (519) z 4 X 2005 r. str. 11

W zbliżających się wyborach prezydenckich, wedle sondaży, największe poparcie społeczne ma Donald Tusk. W swej kampanii wyborczej kandydat ten przedstawia się jako "człowiek z zasadami", jako osoba niezwykle uczciwa. W związku z powyższym czujemy się zobowiązani potencjalnych wyborców Donalda Tuska poinformować o pewnych faktach mało znanych społeczeństwu (...).
W dniach 12-14 czerwca 1992 roku, jako wiceprzewodniczący ZG ZK-P tuż po upadku rządu Jana Olszewskiego, Donald Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu Technika w Gdańsku przy ul. Rajskiej 6.
13 czerwca 1992 r. do uczestników Kongresu wygłosił programowe przemówienie zatytułowane: Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne.
Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno posiadać nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko oraz własny pieniądz. Na takie dictum siedzący przy mnie goście (ks. prof. Janusz Pasierb, posłowie z WAK Alojzy Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni) wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską ani Polski bez Kaszub. Siedzący w pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał i wskoczył na estradę, podszedł do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontrprzemówienie, podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Polski Kaszub.
Wobec powyższego pytam, czy prezydentem Polski może zostać człowiek, dla którego polskość jest urojeniem i który od wielu już lat wykazuje się działaniami na rzecz dezintegracji Polski i Narodu Polskiego, działaniami na rzecz rozbijania jedności naszego Narodu i Państwa?
Andrzej Marszałkowski
przewodniczący Rady Naczelnej
Stronnictwo Narodowe - Organizacja Polityczna Narodu

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze
NEWSY - TOP 5

O mnie

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB image Zwolennikom Platformy i KomorowskiegoDarmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki

Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem:

na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna,

czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.
 
Tadeusz Borowski

Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa.

Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych

Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady."

Paul Ricoeur "Państwo i przemoc"

kontakt: okolice@o2.pl

 
Discover the playlist Asa with Asa
NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA

Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale